poniedziałek, 14 czerwca 2010
Jakubina
czwartek, 10 czerwca 2010
Szwajcarii obraz nasz
Ogólnie wyjazd był bardzo udany i napewno chcelibyśmy kiedyś do Szwajcarii wrócić. Jedyne co może zniechęcić nas od pojechania tam - to ceny - takie same jak u nas, tylko we frankach :)
Tutaj zamieściliśmy wszystkie nasze zdjęcia z wycieczki:
http://picasaweb.google.pl/lchlebda/Szwajcaria2010#
piątek, 30 kwietnia 2010
Wycieczka w Tatry z krokusem w tle
niedziela, 11 kwietnia 2010
wtorek, 26 stycznia 2010
Panna Cotta - nowy przysmak Łukasza ;)
Rodzajów panna cotta jest dużo, ja wybrałam panna cotta z białą czekoladą. Ummm.... mniam :D
Przygotowanie deseru jest bardzo proste i zajmuje ok 20 min.
Przepis na 4 duże porcje lub na 6 mniejszych.
Tak więc panna cotta z białą czekoladą:
400 ml śmietany 30% (2 kubeczki)
1 szklanka mleka
200 g białej czekolady (2 tabliczki)
3 łyżeczki żelatyny
1/4 szklanki wody
dodatki
We wrzącej wodzie rozpuścić żelatynę i pozostawić do ostygnięcia.
Do garnka wlać mleko, śmietanę i wrzucić połamaną na kawałki czekoladę. Całość podgrzewać na małym ogniu (tak żeby nie doprowadzić do zagotowania), aż czkolada całkowicie się rozpuści (tak, żeby nie zostały grudki). Wlać rozpuszczoną, ostudzoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną "masę" przelać do miseczek i pozostawić do ostygnięcia, a następnie włożyć do lodówki na ok 3h.
Miseczki mają nadać deserowi kształt. Po zmrożeniu, deser wykładamy delikatnie z miseczki na talerzyk (do góry dnem).
Panna cotta może być podawana z różnymi dodatkami - musami owocowymi oraz owocami (np: aronią), dżemem, orzechami, startą gorzką czekoladą... Jednym słowem z czym kto lubi:)
Deser jest nietypowy, pyszny i bardzo prosty w przygotowaniu. Polecam;)

sobota, 23 stycznia 2010
Kasprowy - Beskid zimą
Tutaj są zdjęcia z naszej wycieczki:
http://picasaweb.google.pl/lchlebda/KasprowyWierchBeskidZima#
środa, 20 stycznia 2010
To się nazywa obywatelska postawa! :D
Pijany kierowca - trzeba dzwonić na policję! :D
Po prostu piękne... :D
niedziela, 17 stycznia 2010
20 stopień zasilania ? :P
sobota, 9 stycznia 2010
Piernik prababci
niedziela, 3 stycznia 2010
Święta, Święta....
Święta, Święta i po Świętach. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, tak więc po prawie dwóch tygodniach leniuchowania jutro wracamy do pracy… Muszę przyznać, że rozleniwiliśmy się strasznie – no dobra nie do granic możliwości bo Łukasz czytał i czytał a ja wprawdzie obijałam się dużo bardziej ale i tak udało mi się trochę dokształcić. W każdym razie lenistwo nas dopadło. Opychaliśmy się pysznościami – ciasta, ciastka, ciasteczka, sałatki i inne smakołyki, które spowodowały, że jest nas trochę więcej niż było przed Świętami :P Tak właśnie oraz na spacerach i odwiedzaniu rodziny i znajomych minęła nam przerwa świąteczna. A potem szampański i wystrzałowy (:P) Sylwester w Tenczynie no i chcąc nie chcąc… jestem o rok starsza… znowu… Eh:P No i znowu nadszedł czas powrotu do pracy niestety… ale wcześniej…






